Cukierki i pyłek gwiezdny: na co je wydawać

Cukierki (Candy) i pyłek gwiezdny (Stardust) to dwie waluty, na których stoi cały rozwój Pokemonów. Cukierki są przypisane do konkretnego gatunku, pyłek jest wspólny — i to on zwykle kończy się pierwszy.

Skąd je brać

Cukierki dostajecie za łapanie danego gatunku, za wysyłanie duplikatów do Profesora, za wyklucie jajka oraz za spacery z Pokemonem ustawionym jako Buddy (towarzysz). Buddy to najtańszy sposób na cukierki rzadkich gatunków, które trudno spotkać na mapie — dystans na jednego cukierka zależy od gatunku i jest podany w profilu.

Pyłek leci z każdego złapania, z karmienia jagodami obrońców na arenach (nie musi to być Wasz Pokemon — wystarczy, że arena należy do Waszej drużyny; za samą obronę dostaje się PokéCoiny, nie pyłek), z zadań badawczych i z walk w lidze. Bonusy do pyłku pojawiają się w wydarzeniach i w Star Piece — jeśli macie Star Piece, warto go odpalić przed dłuższą sesją łapania, a nie w środku przypadkowego spaceru.

Na co wydawać cukierki

Ewolucje mają stałe koszty, więc da się je planować. Startowe kosztują 25 cukierków do pierwszego stopnia i 100 do drugiego. Gatunki jednostopniowe i pospolite, jak Pikachu czy Vulpix, są w tej kwestii tanie, natomiast pełne linie rozwojowe potrafią pochłonąć zapas zbierany tygodniami.

Zanim ewoluujecie, sprawdźcie, który egzemplarz jest najlepszy. Ewoluowany Pokemon zachowuje swoje IV, więc marnowanie stu cukierków na słaby okaz boli. Statystyki i ataki obejrzycie w Profilu Pokemona, a szybką ocenę daje appraisal.

Cukierki idą też na drugi atak ładowany i na odblokowanie ewolucji w linii, którą już macie. Drugi atak to wydatek, który zwraca się przede wszystkim w PvP.

Na co wydawać pyłek

Pyłek zużywa się przy każdym Powerze Up, przy odblokowaniu drugiego ataku ładowanego i przy handlu. Uwaga: sama zmiana już posiadanego ataku nie kosztuje pyłku — do tego służy TM i tylko on jest zużywany. Pyłku (razem z cukierkami) wymaga dopiero dodanie drugiej szarży, czyli odblokowanie kolejnego slotu na atak ładowany. Koszt Power Upa rośnie razem z poziomem Pokemona — pierwsze kilka poziomów jest tanie, a końcówka potrafi kosztować kilkadziesiąt tysięcy pyłku za sam jeden gatunek.

Najczęstszy błąd początkujących: wzmacnianie każdego świeżo złapanego Pokemona z wysokim CP. Za tydzień złapiecie lepszego, a pyłku nie odzyskacie. Trzymajcie zapas i inwestujcie dopiero wtedy, kiedy wiecie, do czego dany Pokemon ma służyć — do rajdów, do obrony Gymów czy do konkretnej ligi.

Kilka praktycznych zasad

  • Rare Candy zostawiajcie na gatunki, których nie spotykacie w terenie — legendarne z rajdów albo rzadkości typu Oshawott poza wydarzeniem.
  • Wysyłajcie duplikaty regularnie. Kilkadziesiąt zbędnych Wartortle w torbie to zmarnowane miejsce i zmarnowane cukierki.
  • Pokemony Lucky kosztują o połowę mniej pyłku przy wzmacnianiu — jeśli macie wybór, wzmacniajcie właśnie je. Okazy z rajdów żadnej zniżki nie mają: są po prostu łapane na wyższym poziomie, więc do maksimum brakuje im mniej Power Upów, ale cena pojedynczego wzmocnienia jest taka sama.
  • Urządzenia typu Pokemon GO Plus zbierają cukierki i pyłek w tle, przy okazji zwykłego chodzenia. Porównanie z alternatywą opisaliśmy w tekście Gotcha czy GO Plus.

Zestawienia gatunków i kosztów rozwoju dla najstarszych Pokemonów znajdziecie w dziale Pokemony I generacji.